SEDNO, czyli na co komu dziś ten mój blog?

Print Friendly, PDF & Email

Dzisiaj zupełnie „nie a propos”. To hitowe hasło, moje i mojej licealnej przyjaciółki Karoliny vel Bobo. Kocham ją! Sporo gada, z reguły bez pointy, a zatem stwierdzić by można, że gada niepotrzebnie. Otóż nic bardziej błędnego – konwersacje z nią, te wielogodzinne dysputy, w których tematy przenikają się nawzajem pozornie bez związku, dla nas mają ogromy sens. Zawsze na koniec obie mamy poczucie, że sedno jest już na wyciągnięcie dłoni, jeszcze tylko spotkamy się następnym razem i już na pewno je znajdziemy. Dzisiaj naszła mnie, przy porannej kawie i późniejszym spacerze po zamglonym Zurychu, ochota na takie małe „nie a propos”. Ale… do sedna!

Maciek znowu pyta czy opłacam na kolejny rok domenę, hosting czy co tam jeszcze potrzebne, aby swiatprzewedrowany. pl istniał „w internetach”. Pyta, czyli minął kolejny rok. I natychmiast pojawia się wyrzut sumienia, że ja przecież prawie nic tam nie piszę. Szybko jednak wykonuję stosowny przelew. Przecież swiatprzewedrowany. pl nie może zniknąć, jest potrzebny. No właśnie! Ale komu? I po co?

Odkąd zdobyłam zdolność rozumienia słów dowiedziałam się, że jestem humanistką. Ogromna potrzeba przypisania nam jednej z dwóch do czterech etykiet – humanista, ścisłowiec, przyrodnik, sportowiec – stanowi w mojej opinii niejako główny cel Rodziców i pedagogów aż po kres etapu kształcenia ogólnego. Nie mając nic przeciw takiemu stanowi rzeczy i będąc humanistką z należytą humanistom obojętnością traktowałam przedmioty ścisłe. ZZZ – Zdać, Zaliczyć, Zapomnieć. Kwintesencja istoty kształcenia ogólnego! No i bach! Nie dostałam się na „wymarzone” studia filologiczne! Niejako na przeczekanie zasiliłam grono studentów ówczesnej Akademii Ekonomicznej w Krakowie wybierając najbardziej humanistyczny z oferowanych tam kierunków – Stosunki Międzynarodowe. Z kanonu ścisłych przedmiotów, które musiałam „odbębnić” z racji profilu uczelni, najpierw pokochałam matematykę. Lawina ruszyła – zmiana kierunku i specjalności na rachunkowość, praca w finansach, korporacja. A jak jest w korporacji? Ciągła analiza, bo wiadomo, że ma się opłacać, wykorzystywać minimalne zasoby maksymalizując zarazem efekty itp. itd.

I ta moja analityczna dusza zapragnęła dziś rano pojąć z jakiego powodu ponoszę roczne koszty istnienia tego bloga. Dusza ma skłoniła mnie do wyjścia na spacer, wie bowiem, że może oczekiwać ode mnie sensowniejszych przemyśleń kiedy jestem w ruchu. 

Znaleziona w toku głębokiej analizy odpowiedź zaskoczyła mnie nie mniej niż dzisiejsza poranna mgła, ale dusza moja zdaje się być zadowolona, spokojna.

Otóż swiatprzewedrowany.pl potrzebny jest mnie. Odkąd istnieje, nieustannie motywuje mnie by żyć aktywniej, robić lepsze zdjęcia, wiedzieć więcej o miejscach które odwiedzam, prowadzić notatki i… mieć porządek! Porządek w zdjęciach, we wspomnieniach, porządek przejawiający się w usystematyzowanej wiedzy na temat odwiedzanych miejsc. Motywuje mnie by BYĆ świadomiej. Niezależnie od tego czy finalnie materiały znajdują odzwierciedlenie we wpisach na blogu czy też nie. Są jednak uporządkowane i gotowe, by docelowo stać się blogowymi treściami. 

Jeśli dodatkowo swiatprzewedrowany.pl kogoś do czegoś zainspiruje, zmotywuje, czymś zaintryguje, to będzie to dla mnie olbrzymia radość i satysfakcja. Ale nie sedno. Sednem istnienia tego bloga jest bowiem fakt, że samo jego posiadanie powoduje, że bardziej mi się w życiu chce i w bardziej wartościowy sposób udaje mi się dzięki niemu te „chciejstwa” realizować. 

A tak zupełnie „nie a propos” – SEDNO to nazwa knajpy, którą z Karoliną już w czasach licealnych zamarzyłyśmy otworzyć. Miała stanowić bezpieczną przystań dla marzycieli, ludzi niepokornych, tych z gatunku szukających nomen omen sedna. Kto wie, może jeszcze przyjdzie nam kiedyś wypić lampkę góra dwie rozprawiając „nie a propos” o sednie w SEDNIE 🙂

Z Bobem szukając sedna na Turbaczu
Written By
More from Anna Sułek

Beskid Niski – pięciodniowa pętla rowerowa

Rowerowa pętla W większości przypadków hasła „rower” oraz „pętla” są dla mnie...
Czytaj więcej

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *