Trzydniowy kurs fotograficzny w Krakowie

Print Friendly, PDF & Email

W pierwszy weekend sierpnia miałam przyjemność uczestniczyć w trzydniowym kursie fotograficznym w Krakowie. Już od dawna zamysł zapisania się na taki event chodził mi po głowie, ale stale nie doczekiwał się realizacji. Sytuację odmieniła moja przyjaciółka, która po prostu podarowała mi z okazji urodzin voucher na kurs. W niniejszym wpisie chciałabym podzielić się moimi wrażeniami z kursu, opisać jego przebieg oraz zaprezentować kilka ćwiczeń, które wykonywaliśmy na szkoleniu. Dowiecie się tutaj między innymi w jaki sposób wyczarować sobie przy pomocy aparatu na przykład towarzysza na wesele ;). I bynajmniej nie chodzi tu o pracę z Fotoshopem czy innym edytorem.

Jakoże wpis nie ma na celu powszechnej promocji konkretnej firmy prowadzącej kursy fotograficzne, stąd też po ewentualne namiary na organizatora w  zgłaszajcie się proszę mailowo. 

PLAN KURSU

Kurs oferowany jest przez organizatora w dwóch wariantach – podstawowym i rozszerzonym. Kurs podstawowy trwa 10 godzin, natomiast rozszerzony 20 godzin. Wszyscy uczestnicy odbywają zajęcia wspólnie w wariancie podstawowym, a w części rozszerzonej biorą udział tylko uczestnicy kursu w wariancie 20-godzinnym.  Kurs podstawowy odbywa się w piątek i sobotę, natomiast rozszerzony wydłużony jest o całodzienne zajęcia niedzielne.

Całość rozpoczyna się w piątek czterogodzinną częścią teoretyczną w sali wykładowej. W sobotę zaczynamy także na sali (kursanci podstawowi dołączają do grupy dwie godziny później), natomiast popołudnie spędzamy już w plenerze. Niedziela to całodzienne zajęcia w plenerze jedynie dla uczestników kursu w wariancie rozszerzonym.

Na zajęcia każdy uczestnik przychodzi z własnym aparatem. Chodzi przecież o to by nauczyć się w pełni korzystać ze sprzętu, którym na co dzień dysponujemy. Wśród aparatów, z którymi pojawiają się na zajęciach poszczególni uczestnicy, prym zdecydowanie wiodą nikonowskie lustrzanki. Jest także kilka lustrzanek Cannona oraz pojedyncze egzemplarze bezlusterkowców i kompaktów. O dziwo nie ma wśród nas nikogo z tzw. „pełną klatką”. Dla większości amatorskich fotografów cena aparatu w tej wersji jest chyba jednak zbyt wysoka.

Rozpoczynamy przedstawieniem się, ze wskazaniem na to, czego oczekujemy od kursu. Okazuje się, że większość z nas fotografuje dla siebie, w celu utrwalenia wspomnień. Oprócz mnie jeszcze trzy osoby zainteresowane są polepszeniem swoich umiejętności z zakresu fotografii podróżniczej. Jest też jedna osoba specjalizująca się w fotografii produktowej. Zgodnie ze wstępną deklaracją prowadzącego, każdy z nas znajdzie na kursie coś dla siebie.

CZĘŚĆ TEORETYCZNA

Część teoretyczna to zajęcia na sali wykładowej w centrum Krakowa przy wsparciu multimedialnych prezentacji rozesłanych uprzednio do uczestników drogą mailową. 

Wykład zawiera informacje z zakresu:

  • Rodzaje aparatów fotograficznych oraz ich zalety i wady;
  • Budowa aparatu fotograficznego;
  • Akcesoria do lustrzanek – mikrofony, zewnętrzne lampy błyskowe itd.;
  • Rejestracja zdjęć w formacie RAW oraz JPG – omówienie różnic;
  • Rodzaje obiektywów;
  • Elementy ekspozycji – „trójkąta fotograficznego”: wartość przesłony, czas otwarcia migawki (czas naświetlania) oraz ISO;
  • Programy fotografowania: P – automatyka programowa, S – automatyka z preselekcją czasu otwarcia migawki, A – automatyka z preselekcją przesłony oraz tryb w pełni manualny.
Elementy ekspozycji – „trójkąta fotograficznego”: wartość przesłony, czas otwarcia migawki (czas naświetlania) oraz ISO

CZĘŚĆ PRAKTYCZNA

Czarna klatka i portret przy użyciu lampy błyskowej 

Przykładowy softbox z gridem. Źródło: mitoya.pl

Aparatem „patrzącym” na nie czarne tło możemy wykonać tzw. czarną klatkę. Aby to uzyskać wybieramy jak największą wartość przesłony, ograniczając tym samym dopływ światła do matrycy, a przy pomocy ISO reakcję matrycy na światło. Im wyższe ISO, tym matryca reaguje szybciej na światło. W przypadku czarnej klatki chcemy, aby ta reakcja była najnajwolniejsza. Moim aparatem wykonałam w sali wykładowej zdjęcie w pełni czarne przy przesłonie 5,6, czasie naświetlania 1/200 s oraz ISO 100.

Wówczas, korzystając jednocześnie z zewnętrznej lampy błyskowej, możemy wykonać portret na czarnym tle. Koniecznym jest posiadanie dodatkowego urządzenia, które nakłada się na aparat. Jego zadaniem jest synchronizacja spustu migawki w naszym aparacie z zewnętrzną lampą. 

Przy tym ćwiczeniu zewnętrzna lampa była wyposażona w softbox. Miało to na celu zmiękczenie i równomierne rozproszenie światła. Światło miękkie koryguje niedoskonałości skóry modela, wypełnia je. Światło ostre natomiast dodatkowo je eksponuje. Dodatkowo na softbox przypięta była jeszcze czarna siatka (grid) w kształcie plastra miodu, dzięki której tło na naszych fotografiach pozostało czarne. Grid pozwala na lepsze ukierunkowanie światła i bez niego błysk lampy byłby zbyt szeroki. 

Na koniec drobna uwaga. Warto by fotografowana w ten sposób osoba nie miała na sobie czarnej odzieży, która w efekcie zlewa się z tłem, jak to niestety ma miejsce na poniższych przykładach.

 

 

 

 

 

 

Wprawianie przedmiotu w ruch

Przy pomocy obiektywu zmiennoogniskowego za pomocą zoomu można niejako wprawić nieruchomy przedmiot w ruch. Nie jest to proste zadanie. Wykonanie zdjęcia z ostrym obiektem, który wprawiamy w ruch za pomocą poruszenia tła, wymaga pewnej wprawy. Pomocny może być tutaj statyw. Po naciśnięciu spustu migawki przy wydłużonym czasie naświetlania należy użyć zoomu. Można dzięki temu uzyskać efekt jak na poniższym zdjęciu. A gdy się poćwiczy to znacznie lepszy ;). 

Głębia ostrości

Przykładowy namiot bezcieniowy. Źródło: mitoya.pl

Ćwiczenia z głębią ostrości wykonywaliśmy przy pomocy namiotu bezcieniowego, w którym umieszczony było fotografowany przedmiot. W przypadku takich zdjęć konieczna jest ich późniejsza obróbka w programie graficznym. Należy bowiem wyciąć taki obiekt z tła, które zawiera załamania lub zagięcia. Jest to przykład fotografii produktowej. Namiot ten przydaje się także przy fotografowaniu przedmiotów, które odbijają otoczenie, w którym się znajdują. Są to na przykład przedmioty wykonane z chromu.

Poprawne zdjęcie wykonujemy przy zwiększonej wartości przesłony. Wówczas otrzymamy ostre zdjęcie całego przedmiotu. Gdy namiot doświetlimy dodatkowo lampami, nie będzie doskwierał nam brak światła przy wysokiej wartości przesłony.

Im większa wartość przesłony, tym przesłona jest bardziej zamknięta, co powoduje że głębia ostrości jest duża i w efekcie ostre są wszystkie elementy na zdjęciu.

Dla kontrastu, przy niskich wartościach przesłony, a więc przy jej otwieraniu, zmniejszamy głębię ostrości. Jest to charakterystyczne dla fotografii portretowej z rozmazanym tłem.

Zdjęcie wykonane przy małej wartości przesłony 5.6 -> mała głębia ostrości -> rozmazany napis na samochodzie i jedynie jego kierownica jest w pełni ostra
Zdjęcie wykonane przy dużej wartości przesłony 16 -> duża głębia ostrości -> cały samochód jest w pełni ostry, widać wyraźny napis nad prawym tylnym kołem

Panoramowanie

Dzięki panoramowaniu możliwym jest ostre uchwycenie poruszającego się przedmiotu z rozmyciem jego otoczenia obrazującym ruch. Kluczowe jest tu ustawienie czasu naświetlania. Im jest on dłuższy, tym rozmycie tła będzie większe, ale zdjęcie takie będzie zarazem trudniejsze do wykonania. Aby wykonać takie zdjęcie wybieramy przedmiot np. przejeżdżający pojazd. Podczas robienia zdjęcia musimy przesuwać aparat za poruszającym się przedmiotem starając się zachować identyczne tempo. Najlepiej obrać sobie za cel jeden punkt np. lusterko samochodu i starać się zachować je w tym samym miejscu wizjera. Wydłużony czas naświetlania powoduje, że aparat kontynuuje „robienie zdjęcia” po naciśnięciu spustu migawki. 

Efekt ducha

Efekt ducha możemy uzyskać przy pomocy długiego czasu naświetlania i zewnętrznej lampy błyskowej. W momencie błyśnięcia lampą naciskamy spust migawki. Po błyśnięciu światła, fotografowana postać wychodzi z kadru lub też zmienia swoje położenie. My wytrwale i w miarę nieruchomo tkwimy z aparatami w dłoniach, aż aparat po upłynięciu założonego czasu naświetlania, skończy fotografować.

Można także wykonać zdjęcie postaci i ducha. Sposób wykonania jest analogiczny. Różnica polega na tym, że duch wychodzi z kadru po błyśnięciu lampy, natomiast unieruchomiona strachem postać pozostaje w kadrze do końca czasu naświetlania;).

Malowanie światłem

Na koniec zaprezentuję zabawy światłem. To właśnie w ten magiczny sposób możemy wyczarować sobie, zareklamowanego we wstępie do tego wpisu, partnera na wesele ;). Konieczne jest źródło światła, które posłuży nam za pisak oraz długi czas naświetlania. Jak zawsze w przypadku długiego czasu naświetlania, statyw będzie tu nieocenionym wsparciem. A poniżej efekty takich czarów.

PODSUMOWANIE

Zdecydowanie polecam odbycie tego lub podobnego kursu. Jest to doskonały wstęp do dalszego szkolenia się w temacie fotografii. Jak się okazało podczas tych prawie trzech dni, fotografia to przede wszystkim świetna zabawa. A już niebawem wybieram się na rowerową wyprawę w Beskid Niski, gdzie z przyjemnością zweryfikuję nabytą podczas kursu wiedzę. Już teraz żadne światłomierze mi nie straszne, a trybu auto zamierzam używać… przynajmniej rzadziej ;).

Written By
More from Anna Sułek

Trzy tygodnie w Malezji – plan wyprawy

Poniżej plan mojej wyprawy do Malezji. Już zrealizowanej… z sukcesem. Zachęcam do...
Czytaj więcej

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *